Pod kasztanami

Pod kasztanami
Gdy patrzę w Wasze oczy czuję że wsparcie mam
nikt mi nie podskoczy bo bronicie mnie każdego dnia
czuję że z Wami to mój cały świat
wycieczki kochamy bo kochamy zwiedzać
nie straszna nam choroba wiemy z czym chleb jeść
a gdy jest mi źle nie pozwalacie smucić się
często gdy pada deszcz
schronienie w Was mam pojawia się wtedy piękna tęcza
w sercu czuję ciepły płomień
co otula mnie
tu przyjaciół wspaniałych mam dziś jadę więc
nie straszna mi nuda czy dół
nie straszna wichura, grad
bo Wy dla mnie jak siostra jak brat
co na co dzień w domu brak
a gdy zakwitną kwiaty postawimy je na parapecie
będziemy patrzeć jak kwitną bo Wy wiecie
że bez wsparcia i przyjaciół
sensu nie ma
żyć trzeba tu i teraz 

Gitara

Gitara
Są już w Disco Polo piosenki o gitarze
ja natomiast napiszę o niej wiersz
stała u mnie zakurzona przez lata
kiedyś grał na niej mój tata
próbowałam i ja lecz już nie te lata
by chwyty wszystkie zapamiętać
biały miś mi nie wyszedł za to własna
melodia gra na ludzkich nerwach
postanowienie kolejne na nowy rok jest taki
nie kłócić się z ludźmi bo to do niczego nie prowadzi
wypróbować wyjście z każdej sytuacji
i to jest praca nad sobą czyli terapia
a jak psycholog zadzwoni będzie jak na spowiedzi
by było już dobrze by spokój mieli
od moich wrzasków moi sąsiedzi
którzy jak się okazało za mną murem 
dziękuję za słowa otuchy i wsparcie
nawet te wirtualne doceniam każde
to daje mi siłę do walki i motywację
do dalszego działania bym zawsze była 
taka jaką mnie znacie
ale od tej dobrej strony
bym chciała by tak było już zawsze
mimo że czasami nawalę 🙂

Deszcz

Deszcz
Znów deszcz za oknami
ale ja zamierzam wspaniale się ze sobą
samą bawić czytać książki bardzo lubię
tak porządnie zanurzyć się w lekturze
ciepłą smaczną kawkę z rana wypić
i pogadać z przyjaciółmi
teraz wiem kto jest przy mnie 
kto olał naprawdę
bardzo lubię kwiaty
szczególnie na urodziny dostawać od taty
dzień kobiet również wchodzi w rachubę
czternasty luty już niedługo
ciekawe cy ten dzień będzie dniem pełen wrażeń
czas pokaże
może jakiś książę na białym koniu przyjedzie
i uratuje z tej udręki
tego dnia spędzać sama nie lubię
właśnie kończę pić przepyszną kawę
a co dalej czas pokaże
co nie którzy milczeniem mnie wkurzają
a najpierw pięknie zemną pogrywają
lecz jestem za stara by się przejmować
lecz nie zamierzam się pod koc chować
Jednego jestem pewna 
chcę żyć tak by kolejnego roku nie żałować

Tak wiem

Tak wiem.
Tak wiem to Ty o Panie 
jesteś przy mnie.
Tak wiem to Ty o Panie 
kochasz mnie.
Tak wiem to Ty dajesz 
radość w sercu mym.
Tak wiem nie poddam nigdy się,
bo kto się poddaje nic w życiu,
nie dostaje.
Tak wiem, myśli czasem błądzą gdzieś.
Lecz tęsknota do Ciebie nieskończona.
Tak wiem.

Życie i przyjaciel

Życie i przyjaciel
o życiu pisze się wiele
to życie pokazuje,
 kto jest twoim przyjacielem.
Gdy staniesz na tory raczej będziesz tam sam.
Mój drogi bo nawet najlepsi z najlepszych,
prędzej czy później pokażą nam rogi.
Bo w ten sposób pokazać chcą,
jacy są wielcy.
Nóż wbiją nam w plecy.
A my przy nich tracimy wiarę,
wiarę w ludzi,
tak jak gwiazdy codziennie zmieniają,
układ na niebie,
przyjaciel prędzej schrzani,
te drogę mleczną.

Oczy skośne jak u Chinki mam

Mamy w końcu deszcz
padaj deszczyku padaj,
niech wiosna szybciej nadchodzi,
może się odważę i spódnicę nałożę,
nóżkę pokażę ale to dopiero,
gdy jakiś książę zwróci na mnie uwagę.
Nie ja nie wstydzę się swojego ciała.
Przecież i na mnie rozmiary są,
a to że ktoś się mnie wstydzi to sam kompleksy ma,
ja lubię siebie kocham ten świat.
Kawkę z rana podstawa zawsze piję,
wesoła od rana bo co bo jajco, to moje życie,
mój uśmiech moje skośne oczy jak u Chinki
a to że się zemnie śmiejesz to z ciebie niezła żmijka.
Bo ja wiem komu zaufać mogę, kto zemną kroczy przez życie,
przez moją drogę, a gdy cię z życia mojego wywalam 
wyobraź sobie że taka jest zasada,
ty zemną w zgodzie to i ja,
na tym życie polega.
Wieczór babski piękny się szykuje super się pomaluje.
pizzę z przyjaciółką zamówię.
I nic tobie do tego śmiejesz się zemnie ja z ciebie gorzej do 
upadłego 🙂

Słońce

Słońce
Otulona złotymi promieniami,
zastanawiam się nad pewnymi ewentualnościami.
Czy dane jest mi godnie przeżyć kolejny dzień bez rozterek,
jak róży czerwony kwiat zakwitnąć,
polecieć jak ptak,
skrzydła swoje rozwinąć,
nie martwić się co przyniesie kolejny dzień.
Czy będzie dobrze wiem że tak,
gdyż wokół mnie obcy ludzie potrafią więcej miłości,
niż nie jedna bliska osoba dać,
za co dziękuję Bogu każdego dnia,
a niebawem mam nadzieję tęczę zobaczyć,
Taką kolorową z milionami barw, 
słoneczko jest więc musi być dobrze
uwalniam się powoli od,  toksycznych ludzi co odbierają
wiarę mi,
jestem człowiekiem zamierzam żyć,
a moim kotom składam na dzień kota życzenia,
niech wam to co najlepsze się spełnia.

Deszcz

Deszcz
Znów deszcz za oknami
ale ja zamierzam wspaniale się ze sobą
samą bawić czytać książki bardzo lubię
tak porządnie zanurzyć się w lekturze
ciepłą smaczną kawkę z rana wypić
i pogadać z przyjaciółmi
teraz wiem kto jest przy mnie 
kto olał naprawdę
bardzo lubię kwiaty
szczególnie na urodziny dostawać od taty
dzień kobiet również wchodzi w rachubę
czternasty luty już niedługo
ciekawe cy ten dzień będzie dniem pełen wrażeń
czas pokaże
może jakiś książę na białym koniu przyjedzie
i uratuje z tej udręki
tego dnia spędzać sama nie lubię
właśnie kończę pić przepyszną kawę
a co dalej czas pokaże
co nie którzy milczeniem mnie wkurzają
a najpierw pięknie zemną pogrywają
lecz jestem za stara by się przejmować
lecz nie zamierzam się pod koc chować
Jednego jestem pewna 
chcę żyć tak by kolejnego roku nie żałować